Często widzę tematy na forach, czy zapytania pod produktami na stronach internetowych, których przesłanie jest jedno: Po co właściwie komu Quick Detailer? Nie łatwiej użyć wosku, albo zwyczajnie położyć powłokę? Właśnie dlatego postanowiłam zastanowić się na czym właściwie polega fenomen produktów tego typu i czy Quick Detailer to hit czy może kit.

Zacznijmy od tego na czym polegają potencjalni konkurenci naszego głównego obiektu zamieszania, czyli wosk i powłoka, np. ceramiczna. Woski, podobnie jak Quick Detailery, nakłada się na czyste auto. Wosk jest trudniejszy i bardziej pracochłonny do nałożenia, jednak daje efekt hydrofobowości i zabezpiecza lakier nawet na kilka miesięcy. Oczywiście są też płynne woski, które są łatwiejsze w nałożeniu, jednak utrzymują się do około 2 myć.

Powłoki ceramiczne natomiast, są produktami o wyższym stopniu trudności i na niektóre z nich, szczególnie te o stopniu twardości 9H, potrzeba specjalnej akredytacji. Utrudnia to też nam, szarym obywatelom, położenie ich samemu. Powłoki, w uproszczeniu, mają podobny efekt do wosku, jednak potrafią uchronić lakier przed poważniejszymi mikrouszkodzeniami i oczywiście utrzymują się dłużej niż wosk.

Skoro więc oba te produkty dają tak świetny efekt to po co nam właściwie Quick Detailer? Otóż nawet przeciętny Kowalski myje swoje auto częściej niż raz na kilka lat, a nawet częściej niż raz na kilka miesięcy. W związku z tym potrafią pojawić się osady po twardej wodzie, które sprawiają, że samochód wygląda niczym dalmatyńczyk. Tu z pomocą przychodzi ów wymieniony wcześniej produkt. Podobnie jak wosk, nakłada się go na koniec procesu mycia auta. Oprócz osadów po twardej wodzie, jest w stanie pozbyć się zacieków, drobnych zanieczyszczeń, a nawet wypełnić drobne zarysowania. Również nadaje hydrofobowość i podbija blask lakieru, jednak nie służy do jego zabezpieczenia. Co jest też ważne, Quick Detailer przedłuża żywotność wosku. Dzięki temu po każdym myciu wystarczy rozpylić i dotrzeć Quick Detailer, proces woskowania auta powtarzać jedynie co kilka miesięcy.

Dlatego według mnie Quick Detailer to hit. Nie muszę zbyt często poświęcać czasu na woskowanie auta, aby cały czas wyglądało świetnie. Ja akurat używam #OhMyDetailera, który oprócz dobrej jakości świetnie pachnie pomarańczą! Dzięki temu mojego nosa nie drażni zapach czystej chemii. A Wy? Co sądzicie o tego typu produktach? Macie jakiś swoich ulubieńców? Dajcie znać #Ohmie! 😀